Przedsiębiorstwa wobec kryzysu finansowego

Wiele ekonomistów, a przede wszystkim finansistów, szczegółowo analizuje przyczyny globalnego kryzysu bankowego (nadmierne zaufanie banków do stosowanych przez nie metod zarządzania ryzykiem, leżące u podstaw masowego oferowania przez instytucje finansowe kredytów subprime obarczonych dużym ryzykiem niespłacalności). Trudno jednak uciec od pytania, co umożliwiło/stymulowała takie postępowanie banków.

Loader Loading...
EAD Logo Taking too long?

Reload Reload document
| Open Open in new tab

Download

One Response to Przedsiębiorstwa wobec kryzysu finansowego

  1. Edyta Franczuk pisze:

    Pozwolę sobie skomentować artykuł tekstem, który jakiś czas temu napisałam.

    Ekonomia po logicznemu

    Nie jestem ekonomistką, ale pan Balcerowicz też dla mnie żadnym po własnych „dokonaniach”. Skoro więc mają prawo ci co się kompletnie nie znają uchodzić za autorytety, to ja mam prawo się wypowiedzieć także. Nie oczekuję wdrożenia moich pomysłów. Nie oczekuję także okrzyknięcia mnie autorytetem w dziedzinie ekonomii, choć z tego co widzę miano tzw. „autorytetów” w różnych dziedzinach przyznawane jest wcale nie ze względu na zasługi, wiedzę ani nawet intelekt. Wręcz przeciwnie.
    Potraktuję ekonomię i gospodarkę czysto logicznie i opiszę w jaki sposób na logikę naprawiłabym to co w naszym kraju zostało zniszczone.
    A więc do sedna.
    Stan faktyczny znamy. Polski przemysł praktycznie nie istnieje, podatki mamy wysokie, mnóstwo podatków pośrednich, bezpośrednich, całe prawo podatkowe zamotane jak dużej wielkości kłębek nici słabej jakości. Młodzi nie mają perspektyw, uciekają z kraju. Więcej chyba nie warto pisać, bo jak jest wiadomo wszem i wobec. Ale jak być może i jak do tego doprowadzić spróbuje ująć poniżej.
    Wszystkim nam negatywnie kojarzy się słowo nacjonalizacja, więc użyję słowa repolonizajca. Ten ruch jest konieczny aby odzyskać to co zostało bezprawnie wysprzedane, niejednokrotnie zniszczone.
    Banki muszą być polskim kapitałem, więc repolonizacja w pierwszym i najważniejszym punkcie powinna dotyczyć całego systemu bankowego w Polsce, który do niedawna był naszą własnością. Kolejny krok to przywrócenie własności ziemskiej. Nawet skrawek ziemi polskiej wzorem (nigdy nie przypuszczałabym, że się na ten kraj powołam) Białorusi nie powinien znajdować się w obcych rękach. Następne Poczta Polska powinna być polska, telekomunikacja także. Wszystkie gałęzi strategiczne gospodarki nie mają prawa być w posiadaniu obcego kapitału ani nawet prywatnego. Mennica Polska nie może być kapitałem prywatnym, 100% udziałów musi posiadać Skarb Państwa.
    Kamieniołomy, kopalnie i wszystkie przedsiębiorstwa związane z wydobywaniem zasobów naturalnych na terenie kraju znajdować się powinny w polskich rękach wraz ze złożami, udział kapitału prywatnego do poziomu uniemożliwiającego przejęcie pakietu kontrolnego spółek. Energetyka jako strategiczna gałąź przemysłu w rękach Skarbu Państwa.
    Na tak przygotowanym gruncie możemy przejść do działu podatków. Wszystkie jakie teraz posiadamy wyrzucić powinno się do kosza. Tylko prosty system podatkowy jest w stanie zapewnić egzekwowanie należności i ułatwienie działalności przedsiębiorstw.
    Budujemy na nowo przepisy podatkowe. Proste, a zarazem bardzo trudne ze względu na zawiłość dotychczasowych i powszechne przekonanie twardogłowych, że te które są a nie inne to jedyne właściwe.
    Jakiś czas temu zastanawiałam się nad podatkami jakie płaci każdy śmiertelnik i doszłam do wniosku, że ten zwykły zjadacz chleba obciążony jest wszystkimi jakie w polskim prawie występują, czyli jest już nawet nie podwójnie, wielo opodatkowany. Pracując płaci podatek, kupując produkty jest ostatnim ogniwem ponoszącym koszty podatku i wszystkich podatków jakie tkwią w produkcie.
    Podatek od osób fizycznych, podatek dochodowy oczywiście musi pozostać, jednak płacić go powinny osoby zarabiające powyżej 4 tysięcy miesięcznie netto. Im pensja wyższa, tym wyższy podatek, np. każdy tysiąc więcej pensji to kolejny punkt podatkowy. Baza wyjściowa to 15 %. Myślę, że taki system podatku dochodowego byłby właściwy. Wszyscy, którzy zarabiają poniżej byliby zwolnieni z podatku dochodowego. Zysk z tego jest prosty, im więcej w portfelu tym więcej wydaję.
    Podatki dla firm. Każda firma powinna być zwolniona z podatków związanych z zatrudnianiem pracowników. Podatki pośrednie i wszystkie, które nie mają nic wspólnego z zyskiem firmy bezpośrednim, wyeliminowane. I tak pozostaje jedynie podatek dochodowy dla firmy. Tak odciążone przedsiębiorstwa mogą się rozwijać, a ceny oferowanych produktów i usług z pewnością byłyby niższe. Jednocześnie każda z zarejestrowanych firm w Polsce, każda z działających na terenie Polski powinna mieć obowiązek odprowadzania podatków do naszego budżetu, dotyczy to przede wszystkim sklepów wielkopowierzchniowych.
    Prawo zamówień publicznych, zmienione na korzyść polskich, regionalnych i lokalnych przedsiębiorstw zapewni rozwój firm macierzystych. Tak jak z prawem pierwokupu, prawo do wykonania usług na podstawie zamówień publicznych powinno przypadać w pierwszej kolejności rodzimym przedsiębiorstwom. Warunkiem przystąpienia do przetargu powinno być zaplecze w postaci kapitału firmy oraz posiadanie koniecznych do wykonania usługi zasobów. Takie zapisy wyeliminowałyby wygrywanie przetargów rozpisanych na podstawie prawa zamówień publicznych przez firmy krzaki, które to nie wykonują usługi a zlecają podwykonawstwa, co de facto bardzo często ma negatywne rezultaty.
    Renty i emerytury. Wprowadzenie dowolności składek na renty i emerytury z jednoczesnym obowiązkiem oszczędzania, jeżeli osoba pracująca zdecyduje się na niepłacenie składek. Prawo przejścia na emeryturę nie powinno być narzucone wiekiem a latami pracy. I tak wszyscy pracownicy administracji, siedzący za biurkiem pracować powinni najmniej 30 lat przed odejściem na emeryturę. Pozostałe zawody 25 lat. Wszyscy pracujący w szczególnie trudnych warunkach najmniej 20 lat.
    Oczywiście wszyscy z prawem pracy po upływie lat obowiązkowych pod warunkiem, że dany region nie jest zagrożony bezrobociem. Likwidacja pojęcia górnej granicy składek w dużej mierze wspomogłaby system emerytalno – rentowy. Każda renta i emerytura powinna być płacona z osobistego konta opłacającego składki.
    Szkolnictwo wyższe i podstawowe, średnie i zawodowe. Wszystkie kierunki studiów wyższych powinny być odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku pracy. Produkowanie magistrów, doktorów i profesorów, kiedy nie ma wykonawców podstawowych usług, bądź są oni na wymarciu zwiększa bezrobocie kadry wykształconej i powoduje odpływ młodych wykształconych osób, w które zainwestował nasz kraj za granicę.
    Rozwinięte musi być kształcenie zawodowe. Już dzisiaj na rynku pracy brakuje wykwalifikowanych malarzy, murarzy, tynkarzy, kafelkarzy, krawcowych, szewców, zegarmistrzów, itd.
    Nic dziwnego ponieważ jak przewidziałam w 2000 roku szkoły zawodowe są na wymarciu. Spowodowała to reforma wprowadzona przez rząd AWS. Odbudowa szkolnictwa zawodowego połączona powinna być z likwidacją gimnazjów i przywróceniem ośmioletnich szkół podstawowych.
    Ubezpieczenia zdrowotne mogą zaistnieć jako drugi podatek. Ujęte w formie procentowej od dochodu netto niezależnie od wysokości przychodów, np. 5 %. Nikt kto ma obywatelstwo polskie nie może być zwolniony z opłacania tej składki.
    Z pewnością o wielu, wielu sprawach nie napisałam. Konkludując jednak, można się zastanowić skąd przychody dla Skarbu Państwa skoro wszystko byłoby tak uproszczone, zmniejszone, zlikwidowane wiele. Otóż przy takich prostych zasadach z rozwoju gospodarki, wedle zasady: mam w portfelu to kupuję, kupując robię miejsce na nowy produkt, producent ma zbyt, posiadając zbyt zarabia i zatrudnia pracowników, którzy także zarabiają, mając w portfelu wydają i kupują ….itd.
    Wystarczy tych podatków na budżetówkę, pod warunkiem, że ilość urzędników zmniejszy się wyłącznie do tych koniecznych, a nie tak jak dzisiaj konieczne miejsce, bo „swój” człowiek czeka…
    Ciekawa jestem co na to ci wszyscy, którzy uzdrawiają naszą gospodarkę podwyższaniem podatków, nakładaniem nowymi przedsiębiorstw, prywatyzacją na siłę, taką która prowadzi dobrze funkcjonujące firmy do upadku.
    Nie jestem ekspertem … no cóż, już raz elektryk był prezydentem, to i ja mogłam się pobawić w uzdrawianie gospodarki… pisząc.

Pozostaw odpowiedź Edyta Franczuk Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *