Globalni szaleńcy! Prowokacja warszawska.

Do naszej redakcji przesłano komunikat. Uznając go za bardzo ważny publikujemy go na naszej stronie. Poniżej krótki nasz komentarz.

Nasz komentarz:

Po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego na odchodach 12 rocznicy katastrofy smoleńskiej 10.04.2022, już wiadomo, że winą za tę katastrofę zostanie obarczona Rosja (Putin). W związku z tym, że w katastrofie zginęli generałowie NATO, władze warszawskie będą domagały się interwencji NATO w obecnym konflikcie i będą podżegały do III wojny światowej. Prowokacja już została zainicjowana.

NISS

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4 Responses to Globalni szaleńcy! Prowokacja warszawska.

  1. rewfaf pisze:

    po co komu ruskie?

  2. Tymoteusz pisze:

    rosyjska „Służba Wywiadu Zagranicznego poinformowała o planach Stanów Zjednoczonych i Polski dotyczących przejęcia kontroli przez Warszawę nad częścią Ukrainy”.
    źródło, to agencja prasowa tass.ru https://tass.ru/politika/14504823 Teraz już wiadomo, dlaczego od 1 maja Wojsko Polskie będzie intensywnie przemieszczać się po kraju. Pytanie brzmi – kiedy? Skoro wywiad rosyjski już wie, to plany muszą być zaawansowane. Jeśli wtedy Putin nie zareaguje „adekwatnie”, to dla mnie oczywiste jest, że to ustawka. A kogo? Szukajcie, a znajdziecie.

  3. Rick pisze:

    Wywiad rosyjski(tutaj raczej chodzi o wojskowy wywiad GRU) też doskonale „wiedział” o stanie i wartości bojowej ukraińskiej armii oraz o stanie i nastrojach społeczeństwa ukraińskiego(m.in jego gotowości i zdeterminowaniu do obrony kraju) – tak „doskonale” wszystko wiedział o wszystkim i o wszystkich że zaplanował swoją operację inwazyjną na 3 dni!
    I co z tej wiedzy? Minęlo nie tylko 3 dni i trzy tygodnie ale już ponad 3 miesiące(pewnie do końca wojny i całkowitej klęski rosji-w tym m.in zapaści gospodarczej co pociągnie dalsze fatalne skutki miną jeszcze 3 lata lub jak dobrze pójdzie dużo mniej) I cóż z tej „wiedzy”? NIC! Dooopa zimna – taka to jest właśnie wiedza i wartość ruskiego „wywiadu” – skorumpowanych buców z przerośniętym fałszywym ego potrafiacych jedynie schlebiać samym swoim i swoim chorym czysto życzeniowym i zupełnie nierealnym „wizjom” nie mającym oczywiście nic wspólnego z prawdą i stanem faktycznym.

    A więc proszę mi tu nie wyjeżdżać z tekstem(wyżej w poście) że „ruski wywiad coś wie” bo goowno wie teraz,wiedział wcześniej i nigdy nie będzie nic wiedział a to co „nadaje J-23″(ruskie gotowce czyli materiały przygotowoane celem dywersji psychologicznej i komunikaty do szczekaczek medialnych są generowane w biurach GRU przez stosowny wyspecjalizowany personel) to była i jest wyłącznie ruska propaganda i dezinformacja (której celem jest jak zwykle od dziesięcioleci) a jej zamierzeniem jest wprowadzanie zamętu i chaosu w szeregach przeciwnika i ogólnego osłabienia potencjału(w tym oczywiście morale) swoich wrogów co jest ujęte(zupełnie oficjalnie ponieważ są dostępne na ten temat materiały m.in opracowania sztabu generalnego rosji a wcześniej ZSRS)) w ruskiej strategii wojennej stanowiąc działania których celem jest przygotowanie do inwazji(potencjalnej lub realnie przygotowywanej-to się w rosji zmienia w relacji do bieżących decydentów-obecnie opcja realna wydaje się być tą właściwą) zbrojnej na dany kraj lub grupę krajów

    ps.wymieniony wariant prowokacji czyli to że zachód chce zaatakować sam siebie(jak miało to faktycznie miejsce z atakiem na WTC 9/11) wysługując się do swojego własnego całkowitego zniszczenia „ruskimi rękami” czytaj bombami atomowymi (wzmiankowane mniej lub bardziej otwarcie wyżej przez m.in redakcję portalu) jest oczywiście także dopuszczalny czy do pomyślenia(jak zresztą każda inna możliwość) ale z wymienionych powyżej względów wydaje się jednak nieskończenie mało prawdopodobny a niemal ze stuprocentowym prawdopodobieństwem wygląda to na wyłącznie zatruty „owoc” ruskiej propagandy

  4. Rick pisze:

    ad co do postu tytułowego dotyczącego treści z przedrukowanego materiału będącego innego autorstwa to zacytuję:
    „(samolot)Musi mieć barwy rosyjskie”

    Otóż informuję szanownych państwa wyraźnie niedostatecznie zorientowanych z warunkami jakie obecnie dyktuje współczesne pole walki w odniesieniu do lotnictwa wojskowego
    Nie istnieje(i włąściwie nigdy nie istniało) coś takiego jak „narodowe barwy samolotów wojskowych” – lotnictwo wojskowe to nie Aerofłot czy Air Force One czy linery firm komercyjnych(linii lotniczych) gdzie każdy może malować swoje „stałe” barwy danego przewoźnika – malowanie samolotów wojskowych(a także ich oznaczenia) podlegają tylko i wyłącznie jednemu jedynemu celowi – maksymalnej praktyczności(użyteczności) i dostosowaniu do bieżącego pola walki w realiach jakich uczestniczy dana maszyna a same ich oznaczenia przynależności państwowej(tzw.znaki rozpoznawcze) są obecnie bardziej niż symboliczne(o minimalnej rozpoznawalności w tym ich fizycznej wielkości(skali),widoczności,kontraście i samej barwy,ich tle itp)
    przez co są niemal całkowicie pomijalne w jakiejkolwiek analizie przyczynowo skutkowej – to jest groteskowe że taki prymitywny ruski tekst propagandowy(odzwierciedlający poziom postrzegania odnoszący się co najmniej do II w.ś. – tam owszem funcjonowały znaki ropoznawcze jak byki na wiecej niż pół średnicy kadłuba samolotu – ale na miłość boską to było pół
    wieku temu z dużym okładem i świat się nieco jednak zmienił a niedostrzeganie tego a przez to powielanie takich stereotypów z powodu czystego dyletanctwa i zwykłej niewiedzy wydaje się być po prostu śmieszne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *