Co uchroni nas przed światowym systemem finansowym?

Genialne wystąpienie Izy Litwin na Powitaniu Jesieni 2018, gdzie w prosty sposób tłumaczy jak funkcjonuje światowy system finansowy i jak uchronić się od jego fatalnego wpływu na narody, państwa gospodarkę i na większość ludzi.

Share

5 Responses to Co uchroni nas przed światowym systemem finansowym?

  1. Mufinek Sposypkom napisał(a):

    16:13 min

    …Bo my zamiast brać kredyt, dostaniemy tą walutę (równoległą).

    Otóż to nie jest tak, bo walutę równoległą dostaje się na podstawie lokaty złotówkowej. Tak jest skonstruowany system równoległego pieniądza. Jak nie ma lokaty, może być też umowa pod zastaw dóbr. Przy braniu kredytu, też dodaje się umowę pod zastaw dóbr.

    Szwajcarski WIR frank ma obwarowanie:

    – kredyt w systemie WIR jest nieoprocentowany i tworzy się go poprzez zastaw aktywa materialnego. Dzięki temu jednostki WIR mają pełne pokrycie.

    Więc nie dostaniemy pieniądz równoległy, tylko go sobie kupimy!

    Według tej samej zasady, że wyemitujemy sobie złotówki w takiej ilości, ile mamy w obiegu euro, o czym Pani Iza wcześniej wspomina.

    Więc kupujemy pieniądz lokalny i jest tylko dlatego lepszy, że raz kupiony istnieje długo, w przeciwieństwie do kredytu, który niknie ratalnie (zaprogramowany na samozniszczenie).

    Ale system waluty równoległej, nie może niestety dodawać emisji na podstawie dokładanej pracy wytwórczej(wartości dodanej). Na całym pieniądzu równoległym w obiegu, za który kupujemy lokalnie, ciążą nasze lokalnie zastawione bankierom dobra materialne. Zdobycie płynności dla lokalnego pieniądza więc kosztuje. Ten przykład z Wenezuelą tego nie ma. Wenezuela płynność zrobiła sobie tylko przez wydrukowanie pieniędzy. Nie miała pod tą emisję zastawionych dóbr dla bankierów.
    To co Pani Iza opisała z Wenezuelą, jest to praktycznie rzecz biorąc handel barterowy.

    Era obfitości jest dlatego, bo stwarzają ja dla nas korporacje dzięki wzięcia technologi pod własne zarządzanie. W lokalnym systemie era obfitości będzie wtedy, gdy lokalni będą umieli zrobić produkt dla korporacji. Jak nie to obfitość zniknie.

    Reasumując, istota rzeczy o której mówi Pani Iza w 15:55 min “że system niech sobie jest i nie chcemy go burzyć”, nie polega na tworzeniu waluty równoległej niewymienialnej, ale drugiej waluty przynależnej do swojego autonomicznego rynku, skonstruowanego na odrębnych zasadach, by nie burzyć rynku korporacyjnego. Czyli mówiąc inaczej, znieść prawo monopolu, na zarządzanie wszystkimi rynkami towarowymi przez bankierów i korporacje. No i w takim wypadku handel pomiędzy lokalnym autonomicznym rynkiem i korporacją, ma się odbywać jak na przykładzie Wenezueli. Czyli barter. Albo pieniądz towarowy złoto. Albo przez ustanowienie przelicznika kursowego walut. Wymienialność więc musi być.

  2. Marek Kulczycki napisał(a):

    @Mufinek

    Otóż to nie jest tak, bo walutę równoległą dostaje się na podstawie lokaty złotówkowej. Tak jest skonstruowany system równoległego pieniądza. Jak nie ma lokaty, może być też umowa pod zastaw dóbr. Przy braniu kredytu, też dodaje się umowę pod zastaw dóbr.

    Raczy Pan opisywać swój własny koncept.
    Nie dotyczy to projektu NaviCoin. Proszę nie zabierać głosu w sprawach, w których się Pan nie orientuje.

  3. Marek Kulczycki napisał(a):

    Żeby nie było złudzeń, projekt walut równoległych nie jest obojętny ani przyjazny dla istniejącego status quo.
    Przejście na walutę równoległą spowoduje, a w każdym razie przyśpieszy krach światowego systemu monetarnego. Tyle tylko, że będzie obejściem, a nie – atakiem frontalnym. Rzecz w tym, że system ten jest molochem, który domaga się coraz wyższych ofiar. W momencie, kiedy nie następuje “rozwój” (wzrost zadłużenia), system ten zawali się jak każda piramida finansowa, którą jest on w rzeczywistości.
    Genialnym wynalazkiem chorych z pazerności architektów bankowej mafii było rozszerzenie piramidy w przyszłość. Normalnie wali się ona po krótkim czasie, bo wysyca obszar swojego pasożytowania. Twórcy systemu bankowego założyli, że odpowiednio zmotywowani ludzie dla doraźnych korzyści będą zadłużać swoje dzieci i przyszłe pokolenia – i niestety mieli rację.

  4. Mufinek Sposypkom napisał(a):

    Cyt:
    “Raczy Pan opisywać swój własny koncept.
    Nie dotyczy to projektu NaviCoin. Proszę nie zabierać głosu w sprawach, w których się Pan nie orientuje.”

    Szanowny Panie Marku!

    Ja nie piszę o swoim konspekcie, tylko o tym co Pani Iza nazywa w wystąpieniu drugą strukturą, pozwalającą się oddzielić od systemu bankowego, a w niej ma być pieniądz inny niż kredytowy. (16 – 16:30) ja tę strukturę nazywam, posługując się formalną nazwą; autonomiczny rynek ze swoim przypisanym pieniądzem.
    O zasadach pieniądza równoległego piszę za stroną:
    https://independenttrader.pl/alternatywne-waluty-trend-na-najblizsze-lata.html
    cytując z niej jeden z sześciu warunków szwajcarskiego WIR; na jakiej podstawie emituje się jednostki WIR.

    Ponadto jest sprawa najważniejsza, która wywołała nieporozumienie. Otóż w prezentowanym wykładzie, Pani Iza nic nie wspomina o NaviCoin, że on będzie tą walutą którą ma na myśli. Na filmie nie widać, o czym myśli Pani Iza.
    Skąd ja to mam wiedzieć?

    Występuję z komentarzem jako zwykły czytelnik pustego wpisu z linkiem do filmu, by zrozumieć wpis. Skoro coś jest niedopowiedziane, to proszę obok filmu zamieszczać tekst wstępny, dopowiadający inne rzeczy, jak np w tym przypadku to, że waluta własna będzie walutą NaviCoin, czyli kryptowalutą rozdawaną według ustalonego klucza, opartą o polską 40 % – ową lukę nabywczą, aby w obliczu kryzysu bankowego, mieć pieniądze do lokalnego handlu.

    Uważam, że należało więc coś napisać i dolinkować Wasz wpis o NaviCoin:

    NaviCoin szansa dla Polski i Polaków

    https://www.youtube.com/watch?v=N9oypirYQ9o (1:42)

    Z powyższego filmu, dowiedziałem się że Waluta NaviCoin emitowana jest dla ludzi:

    1. wolnych
    2. suwerennych
    3. etycznych
    4. asertywnych
    5. kreatywnych
    6. otwartych na współpracę (wolontariat)
    7. działających w sieci wymiany dóbr i usług
    8. nie obojętnych dla prawa do dobrobytu każdego człowieka

    Potem dopowiedziano, że waluta będzie emitowana dla ludzi zarządzających systemem i projektantów NaviCoin, którzy otrzymują należne dla nich na wstępie 500000 jednostek NaviCoin, z całej docelowej puli 21,4 mln jednostek.

    Nie wzięto natomiast na listę ludzi, potrafiących udowodnić swoje korzenie narodowe, w oparciu o minimum 2 rzędy przodków. Uważam to za konieczną rzecz, jeżeli mówimy o obronie suwerenności Polski. Tacy powinni też być wzięci na listę.

    Ja bym miał jeszcze pytanie, odnośnie bloku genesis rozdawanego za darmo. Jest tam mowa o 1,5 mln. Czy dotyczy to ilości jednostek NaviCoin?

    Czy ilość jednostek 0,5 mln, należna dla twórców, zarządców i programistów, wchodzi w zasób bloku genesis?

    Jak ma się ilość jednostek NaviCoin w odniesieniu do 40 % – wej luki nabywczej? Dotyczy to całej docelowej ilości jednostek 21,4 mln, czy bloku genesis 1,5 mln jednostek?

    O jakiej luce nabywczej jest mowa? Luce nabywczej z rocznego bilansu PKB, czy luce nabywczej z wartości chwilowej na rynku?

    Więc sparafrazuję jeszcze projekt jako ciekawy, znacznie lepszy niż waluta równoległa, według projektu szwajcarskiego WIR. W trudnej obecnie sytuacji w Polsce, gdzie zasoby materialne są rozkradane przez marionetkowe rządy zdrady narodowej, w obliczu otumanionego marksizmem narodu, i wrogich narodowi polskiemu przyjezdnych ludzi, obejmujących błyskawicznie prawa obywatelskie, projekt jest dobry.

  5. Marek Kulczycki napisał(a):

    @Mufinek

    OK, ja nie wiem, czy pani Iza miała na myśli konkretnie i tylko NaviCoin-a, ale jestem przekonany, że nie chodziło jej o walutę alternatywną emitowaną pod zastaw waluty wymienialnej (w sensie systemu MFW).
    Wydaje mi się, że pewna konkurencja czy pluralizm na rynku walut równoległych mogą być korzystne, szczególnie w przypadku walut lokalnych.
    Waluty o zasięgu krajowym siłą rzeczy by ze sobą konkurowały. Zgodnie z prawem Kopernika – wygrałaby najgorsza (oczywiście upraszczam). Tu monopol de facto (nie – narzucony) mógłby być korzystny. A może mogłaby nastąpić specjalizacja? Nie zawsze łatwo jest wyrazić wartość przedstawienia w operze w przeliczeniu na kury – nioski.
    Waluta od żywności, maszyn rolniczych, paliwa i towarów związanych z produkcją rolną? Inna od usług medycznych, edukacyjnych, energii? Kolejna dla kultury, transportu miejskiego, garniturów i sukni wieczorowych? A nie, ta to już raczej lokalna ;-)
    Tak sobie głośno myślę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.