Zakotwiczenie polskiego złotego w zasobach naturalnych, dywidenda narodowa. (Tekst poprawiony)

NBP tworzy oparte o nr PESEL konta (wolne od zajęć komorniczych) wszystkim, włącznie z nieletnimi – rozwiązanie problemu ujemnego przyrostu naturalnego. Na te konta będzie wpływać dywidenda narodowa pochodząca z dwu źródeł: zasoby, seniorat (pieniądz emisyjny). Równocześnie będą stworzone subkonta lokacyjne (alternatywa dla obligacji).

Zakotwiczenie polskiego złotego w zasobach naturalnych, dywidenda narodowa

(konferencja o zasobach naturalnych Polski – 21 września 2019 r., Wałbrzych)

 

Dlaczego będę mówić o zasobach i pieniądzu?

Ponieważ zasoby i pieniądz są częścią dobra wspólnego (narodowego) i powinny być ze sobą powiązane – jest to założenie o charakterze moralno – politycznym.

DOBRO INDYWIDUALNE A DOBRO WSPÓLNE:

DOBRO INDYWIDUALNE – realizacja potrzeb jednostkowych w oparciu o dobra materialne bez naruszenia wolności innych.

Waga dobra wspólnego w polskiej tradycji politycznej – pojęcie „Rzeczpospolita” (znane od XIII w.) oznaczało pierwotnie dobro wspólne, publiczne! Potwierdza to Konstytucja RP, która stanowi w Art. 1 – Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Ponadto w Art. 5 określa podstawowe zadania państwa, do których zalicza się m.in. zapewnienie bezpieczeństwa obywateli oraz strzeżenie dziedzictwa narodowego.

DOBRO WSPÓLNE – realizacja potrzeb i interesów zbiorowych w oparciu o wspólny majątek. Istnienie dobra wspólnego wynika z założenia, że naród jest organizmem, a nie mechanizmem, że jego funkcjonowanie i rozwój wynika z harmonijnego łączenia interesów jednostkowych i zbiorowych. Każdy organizm posiada wspólną infrastrukturę pozwalającą mu na istnienie (jak człowiek krwioobieg czy kości). W związku z tym istnieją struktury i funkcje, które pełnią rolę służebną wobec całości, dając możliwość zdrowego życia każdej tkance i komórce. Zapewniają także uczciwe i sprawiedliwe warunki egzystencji każdej osobie, rodzinie czy firmie. Komórki, które nie uczestniczą w harmonijnej współpracy to egoistyczne komórki rakowe, które powodują chorobę. Jeśli funkcje społeczne i korzyści przynależące ogółowi są zawłaszczane przez wąskie grupy interesów, prywatyzowane, często przez pasożyty pochodzenia zewnętrznego, oznacza to zakłócenie zdrowego rozwoju społeczności i pogwałcenie zasad wolności, sprawiedliwości i bezpieczeństwa – fundamentów dobrobytu i rozwoju wspólnoty. Oznacza to również zakłócenie zasady symetrii praw i obowiązków.

 

Co jest dobrem wspólnym?

To co daje wszystkim członkom wspólnoty uczciwe warunki rozwoju i wzrostu. Dochody (korzyści) z dobra wspólnego (seniorat i dochody z zasobów) powinny być dystrybuowane sprawiedliwie do wszystkich Polaków w postaci dywidendy narodowej. Można sobie wyobrazić państwo jako spółkę akcyjną, która cyklicznie wypłaca udziałowcom dochody z działalności – dywidendę. Dywidenda jest również formą sprawiedliwego korzystania z dorobku cywilizacyjnego i technologicznego przeszłych pokoleń. Wiąże się również ze zjawiskiem tzw. bezrobocia technologicznego, które stopniowo zmniejsza rynek pracy. Dochody z rozwoju technologii, automatyzacji, cyfryzacji i robotyzacji procesów produkcji nie mogą być przechwytywane przez korporacje, zubażając społeczeństwo. Muszą dostarczać społeczeństwu siłę nabywczą, aby wspomóc konsumpcję i umożliwić rozwój sfery usług.

 

CEL

Budowa systemu opartego na emisji suwerennego i pełnowartościowego, zabezpieczonego w zasobach, pieniądza służącego obywatelom i państwu. Pieniądz – podstawowe dobro publiczne jak rzeki, lasy, bogactwa naturalne. Uchwalenie Ekonomicznego Aktu Konstytucyjnego (opracowanego w Narodowym Instytucie Studiów Strategicznych).

 

 

Emisja suwerennego i pełnowartościowego pieniądza przez NBP w oparciu o parytet gospodarczy. Ilość pieniądza – PKB/ V (rotacja). Bank emisyjny (NBP) powinien być własnością wszystkich Polaków i powinien wypłacać obywatelom dywidendę wynikającą z senioratu oraz wspierać inwestycje infrastrukturalne oraz wydobycie bogactw naturalnych, które są również dobrem publicznym (znaczącą rolę może tu odegrać BGK jako bank inwestycyjny – oferujący również leasing urządzeń i środków produkcji dla przedsiębiorstw). Jednostki udziałowe (akcje) NBP powinny być niezbywalne (wyłączone z obrotu gospodarczego), dożywotnie. Emisja suwerennego pieniądza powinna opierać się na parytecie gospodarczym, a jej zabezpieczeniem powinny być bogactwa naturalne (zwłaszcza czarne złoto, złoto, srebro i metale ziem rzadkich) uprzednio zinwentaryzowane i wycenione (również eksportowana energia pochodząca ze zgazowywania węgla oraz geotermii). Wymienialność powinna być zagwarantowana koniecznością zakupu polskich surowców (syngaz) za pośrednictwem suwerennej złotówki.

2.

Emisja poprzez obligacje nabywane przez NBP z mechanizmem korygującym inflację – rząd emituje zerokuponowe obligacje, bank centralny je kupuje emitując pieniądz. Rada Polityki Pieniężnej decyduje czy w momencie zapadalności obligacje są spłacane czy umarzane. Jeśli występuje groźba inflacji, są spłacane, a pieniądz jest ściągany przez rząd poprzez podatki. Jeśli inflacja nie zagraża – umorzenie. Tylko bank centralny ma prawo tworzenia i niszczenia pieniądza! Mechanizm ten powinien obejmować proces tworzenia nowego pieniądza, nie w związku ze wzrostem PKB, ale z planami przyszłych wydatków i inwestycji infrastrukturalnych i prospołecznych, na które istnieje potencjał produkcyjny oraz zapotrzebowanie.

3.

Mechanizm uzupełniający źródła wydatków budżetowych w postaci długu wewnętrznego: rząd emituje obligacje adresowane do obywateli. Są one formą w pełni bezpiecznych oszczędności, które zarazem nie powodują głodu monetarnego – nie uszczuplają pieniądza w obiegu, ponieważ są wydatkowane przez budżet i wpływają na rynek. Są również przeznaczane na wydatki i inwestycje infrastrukturalne i prospołeczne, na które istnieje potencjał produkcyjny oraz zapotrzebowanie.

4.

Emisja poprzez dywidendę narodową zgodnie z zasadą parytetu. Dywidenda powinna przysługiwać tylko obywatelom polskim, urodzonym w Polsce i posiadającym rezydencję podatkową w Polsce. NBP tworzy oparte o nr PESEL konta (wolne od zajęć komorniczych) wszystkim, włącznie z nieletnimi – rozwiązanie problemu ujemnego przyrostu naturalnego. Na te konta będzie wpływać dywidenda narodowa pochodząca z dwu źródeł: zasoby, seniorat (pieniądz emisyjny). Równocześnie będą stworzone subkonta lokacyjne (alternatywa dla obligacji). Pieniądze z dywidendy będzie można pożyczać państwu – niskie oprocentowanie ale pełne bezpieczeństwo depozytu. Dywidenda będzie posiadać część emerytalną, wypłacaną jedynie po osiągnięciu ustawowego wieku.

Jej wielkość będzie wynikiem mnożnika stanowiącego liczbę wychowanych dzieci pracujących i mających rezydencję podatkową w Polsce.

5.

Redystrybucja pieniądza. Rząd, oprócz wydatków budżetowych finansowanych z podatków i obligacji (ew. lokat obywateli), dystrybuuje pieniądz wypłacając obywatelom dywidendę narodową w oparciu o korzyści z emisji pieniądza powiększone o korzyści pochodzące z majątku narodowego, a zwłaszcza z eksploatacji odnawialnych i nieodnawialnych zasobów naturalnych, produkcji energii, gazyfikacji, geotermii, itd. (nie z podatków i nie z długu). W celu eksploatacji złóż i wykorzystania zasobów należy powołać przedsiębiorstwa narodowe obsługiwane przez NBP i BGK.

6.

Podatki. Wprowadzenie suwerennego pieniądza przyniesie ogromne oszczędności państwu, obywatelom i gospodarce dzięki odzyskaniu wpływów ze sprywatyzowanego senioratu oraz redukcji długów i kosztów odsetkowych (skumulowanych również w cenach produktów). Oznaczać to będzie większe dochody budżetowe i możliwość rezygnacji z obciążania Polaków podatkami bezpośrednimi. Podatki takie powinny płacić duże przedsiębiorstwa, przede wszystkim zagraniczne korporacje. Poza tym podatki powinny być pośrednie, zautomatyzowane i tanie w poborze. Roczne starty spowodowane brakiem suwerenności monetarnej obliczane są na ok. 150 – 200 mld zł. Sam koszt obsługi długu publicznego w ostatnim dziesięcioleciu wynosił średnio ok. 30 – 40 mld zł/rocznie, czyli równowartość wpływów do budżetu z tytułu podatku PIT.

7.

Rola banków komercyjnych. Prywatne banki komercyjne staną się tylko pośrednikiem finansowym. Nie będą mogły tworzyć pieniędzy, a jedynie je przechowywać (elektroniczna portmonetka), pobierając opłaty i prowizje za usługi i czynności. Będą mogły udzielać jedynie pożyczek.

Nastąpi oddzielenie funkcji kreacyjnej od alokacyjnej.

Istnieć będą dwa rodzaje kont:

transakcyjne (zmiana prawna – staną się prawdziwym depozytem);

inwestycyjno – lokacyjne (forma pożyczki ze zgodną zapadalnością lokat i pożyczek). Aby doprowadzić do takiego stanu rzeczy, potrzebna będzie wcześniejsza powszechna restrukturyzacja zadłużenia przeprowadzona przez NBP. Dodatkowym ograniczeniem roli prywatnego sektora bankowego powinno być powołanie sieci banków komunalnych.

8.

Zarzut etatyzmu a nawet komunizmu. Ten zarzut pojawia się niestety dość często w odpowiedzi na powyżej sformułowane poglądy. Różnej maści liberałowie i wolnościowcy rzucają oskarżenia bezrefleksyjnie etykietując ideę dywidendy jako socjalistyczną. Tymczasem jest odwrotnie: my nie postulujemy, by państwo rabowało obywatelom ich własność – chcemy natomiast powstrzymać rabunek i przywrócić udział we współwłasności, która jest dobrem wspólnym. Każde inne rozwiązanie oznacza, przechwytywanie korzyści z senioratu i z wydobywania złóż przez zagraniczne korporacje, bo tylko taką mamy alternatywę! Dla „korwinistów” droższa jest nienawiść do socjalizmu i etatyzmu niż miłość do własnej ojczyzny, o ile w ogóle taką noszą w sercu. Nie można być liberałem kosztem własnej ojczyzny!

9.

Zarzut umożliwienia rabunku polskich zasobów poprzez zakotwiczenie w nich pieniądza. Należy odróżnić sposób emisji (w oparciu o parytet gospodarczy) od jej zabezpieczenia – wymienialności (w oparciu o zasoby), która ma służyć realizacji niezbędnego importu. Wiarygodność złotego w handlu międzynarodowym będzie uwarunkowana możliwością kupna za niego produktów pochodzących z przetwarzania surowców i zasobów – np. wodoru otrzymywanego z podziemnego zgazowywania węgla czy energii pochodzącej z geotermii. Taki eksport powinien być kontrolowany przez państwo, a przedsiębiorstwa narodowe poprzez swój szczególny status prawny powinny chronić własność bogactw naturalnych należących do suwerena, czyli narodu.

**************************************************************

Wdrożenie powyższych reform nie rozwiązuje jednej z przyczyn powstawania problemu głodu monetarnego – wypływu pieniądza spowodowanego neokolonialną strukturą gospodarki (import, cena kapitału w produktach sprzedawanych głównie przez firmy zagraniczne). Rozwiązaniem w tym zakresie jest równoległa waluta niewymienialna, która może być emitowana przez NBP lub społecznościowe waluty lokalne emitowane przez samorząd.

 

 

Piotr R. Jankowski

 

Share

3 Responses to Zakotwiczenie polskiego złotego w zasobach naturalnych, dywidenda narodowa. (Tekst poprawiony)

  1. Mufinek Sposypkom napisał(a):

    To rozwiązanie jest błędne. Jest podstępne, bo pod tym projektem kryje się plan wywłaszczania narodu z konstytucyjnych praw własności, do zasobów naturalnych w kraju. Rozwiązanie łamie podstawową zasadę monetarną, bo emituje pieniądze na podstawie dóbr posiadanych, a nie dóbr rynkowych, gotowych do nabycia od zaraz. Czyli dóbr posiadanych i nadmiarowych, przeznaczonych do zbycia na rynku.

    cyt:
    Ponieważ zasoby i pieniądz są częścią dobra wspólnego (narodowego) i powinny być ze sobą powiązane – jest to założenie o charakterze moralno – politycznym.
    koniec cyt.

    Pieniądz nie nazywa się dobrem jak zasoby, tylko nazywa się prawem dostępu do dobra. Dlatego tak, bo pieniądz nie zrealizuje potrzeb. Potrzebę zrealizuje dopiero dobro, nabyte za pieniądze.
    No i pieniądz nie daje dostępu do zasobów, bo nie ma papierów wartościowych na wydzieloną ilość zasobów naturalnych. Za pieniądz można natomiast kupić; węgiel, gaz, ropę, ale dopiero w stanie wydobytym.

    Złoża naturalne są dobrem posiadanym i należącym do narodu, a nie państwa. Nie mogą być dobrem wystawionym na rynek. A to z wielu względów.
    1. Nie da się dokładnie wycenić wartości złóż.
    2. Wymaga to zgody właściciela, by posiadane dobro przeznaczyć na sprzedaż. Właściciel jest zbiorowy, a każdy obywatel nie ma dokumentu na zapisany udział w wartości złoża, by swoją część przeznaczać na sprzedaż.
    3. Złóż też nie da się wstawić na skład towarowy, by oczekiwały na nabywcę. Jest zasada, że jak pieniądz się opiera o coś, to to coś musi być szybko wymienialne z powrotem na pieniądz, albo według ustalonej daty.

    Nie da się złoża wystawić do zakupu na rynek pieniężny, by stanowiły oparcie na emisje pieniędzy, ponieważ złoża nie są jeszcze wydobyte i przetworzone. Nie istnieje taki skład towarowy, lub sejf jak dla złota, by złoża narodowe były zabezpieczone i dyspozycyjne do nabycia w każdej chwili, za wyemitowane na ich podstawie pieniądze. Dlatego takie dobro jak złoże, należące do narodu, nie da się całe wycenić i wstawić na rynek pieniężny, i na tej podstawie wyemitować narodowi pieniądze, bo za te pieniądze, ludzie z narodu, nie będą mogli kupić ani kawałka tego złoża.

    Tylko na gotowe towary, będące dyspozycyjnymi na rynku pieniężnym, można emitować pieniądze dla tego kto towar na rynek pieniężny wstawia. Najbardziej popularne towary na rynku pieniężnym takie jak długi, są łatwe do nabywania, dopóki dłużnik żyje, bo jest mocno zobligowany, że “towar-swój dług” musi kupić według ustalonego programu zakupu. Jeśli tego nie dokona, to istnieje na rynku pieniężnym zastępczy towar, którym jest zastawione dobro posiadane przez dłużnika, czyli towar nierynkowy, ale wskakujący na rynek pieniężny w chwili nie wywiązania się z planowego zakupu długu z rynku pieniężnego.

    Obecne prywatne państwo, nie potrzebuje mieć, złóż by emitować obligacje, bo jako okupant ma zezwolenie na ich rolowanie. To oznacza, że prywatne państwo okupanta, nie musi spłacać obligacji, gdy nie na dyspozycyjnych pieniędzy na spłatę. Wtedy ten dług przechodzi na światowy rynek pieniężny, a państwo na swoim rynku pieniężnym wstawia kolejne obligacje, za które znowu ma wyemitowane pieniądze. Zaś na światowym rynku pieniężnym długi są odnoszone do potencjału (parytetu) wartości certyfikatów urodzeń, według regionów – dystryktów. Być może są to prywatne państwa, albo zespolone większe regiony np w oparciu o wyznania religijne. Towarem na światowym rynku pieniężnym, są ponumerowani peselem ludzie i z wycenioną wartością. Posiadaczami elektronicznych certyfikatów urodzeń ludzi wg pesel, są główne prywatne banki światowe, handlujące między sobą tymi certyfikatami na światowym rynku pieniężnym. Konkretnie handlują tym ludzie z komitetu 300, którzy kontrolują światowe zasoby dóbr, planują przedsięwzięcia i dbają o rozdział dóbr w prywatne państwa.

    Szanowny Panie Piotrze! Jeśli niss mógłby cokolwiek sensownego dokonać, to nie takie infantylne miałkie projekty, jak modernizowanie tego systemu jaki jest z tą całą RPP, natomiast mógłby zaprojektować system autonomiczny i odgrodzony, który jako autonomiczna wewnętrzna struktura, w nowych powiązaniach gospodarczych zadziała swoim odrębnym pieniądzem, emitowanym na podstawie emisji za wstawiony towar na rynek przypisany do pieniądza jednorazowego. Czyli byłoby to wdrożenie pieniądza jednorazowego i zarazem wymienialnego na pieniądz korporacyjny.
    Znikają tematy z regulacją rynku, bo taki rynek jest samosterowny wraz z pieniądzem, który jest anihilowany przy zakupie na jego rynku przypisanym. Wykonuje to oczywiście terminal płatniczy. Odsyłam Szanownego Pana do moich artykułów, które tłumaczą Ogólna Ilościową Teorię Pieniądza.

  2. Piotr Jankowski napisał(a):

    Już pierwszy akapit Pana komentarza pokazuje brak zrozumienia mojego tekstu. Ja nie postuluję emisji w oparciu zasoby a o parytet, czyli dostępne na rynku towary, sługi, produkty. Zasoby natomiast (najlepiej przetworzone np. wodór ze zgazowywania węgla – paliwo przyszłości) ma być tylko zabezpieczeniem wymienialności, aby można było realizować niezbędny gospodarce import.

  3. Mufinek Sposypkom napisał(a):

    Już to udowadniam, że zrozumiałem treść wystąpienia. W kilkanaście sekund po 13 min Szanowny Pan tłumaczy parytet gospodarczy. Mówi o zabezpieczeniu pieniądza na zinwentaryzowanych bogactwach naturalnych, by był wiarygodny na rynku międzynarodowym. Przywołuje na ten przykład petro dolara w czasach, gdy handel strategicznym uniwersalnym dobrem na rynku międzynarodowym, zmonopolizowany był dolarem, co stworzyło dolarowi wiarygodność oparcia na dobru rynkowym, opartym na ropie.

    Właśnie tu jest popełniony błąd w niezrozumieniu tematu przez Szanownego Pana, co stwarza że projekt jest karkołomny. Mianowicie zinwentaryzowane bogactwo narodowe, nie ma cech dobra użytkowego, tak jak “towar-surowiec”, czyli ropa naftowa. Bogactwo naturalne będące własnością narodu, jest na etapie przed wydobyciem. Jest nieosiągalne dla nabywcy rynkowego. To ma kwalifikację zasobu posiadanego, a nie zasobu rynkowego. Z dóbr posiadanych, to tylko dobra wystawione na rynek, biorą udział w budowaniu parytetu gospodarczego. Czyli część z posiadanych dóbr i zdeklarowane na wymianę (sprzedaż). Muszą być wystawione na rynek i być dyspozycyjne do nabycia.

    Trzeba było w wykładzie wyrażać się ściśle, że pieniądz będzie oparty o gaz wydobyty ze złóż i zmagazynowany w zbiornikach naziemnych. Albo np zamawiany w rurociąg w określonych ilościach i terminach. No i że pieniądz będzie emitowany firmie wydobywającej ten gaz, przez odrębny bank krajowy lub komunalny w chwili, gdy w te zbiorniki firma będzie gaz wtłaczać, a gaz stanie się w tym czasie gazem do nabycia na rynku przypisanym tylko do tego pieniądza.
    Będzie też możliwy do nabycia nawet na rynku międzynarodowym, jeżeli najpierw światową walutę wymieni się na tą tą samą, co wyemitowaną dla firmy wydobywczej. Po wymianie waluty i zakupie za nią zmagazynowanego gazu, waluta ta byłaby niszczona.
    Tu ma Szanowny Pan przykład, jak właśnie funkcjonuje rynek pieniądza jednorazowego.
    Nastąpiła sprzedaż wydobytego gazu za walutę międzynarodową po uprzedniej jej wymianie.
    Zaś wyemitowana waluta oparta na gazie, na innych rynkach nieprzypisanych do tej waluty nie podlega anihilacji, tylko przesuwaniu jak pieniądz obiegowy. Staje się walutą wiarygodną bo ma wartość opartą o zmagazynowany gaz, będący na rynku przypisanym do pieniądza jednorazowego.

    To jest przykład w działaniu rynku jednorazowego na jednym dobru użytkowym. Ale tutaj nie ma ograniczeń. Każdy produkt w ten sposób da się wstawiać na rynek z nadaniem mu ceny jednostkowej, oraz wyemitowaniem pieniądza temu, kto produkt wstawia na rynek. Dopóki rynek będzie nasycony, to pieniądz będzie obecny i krążył po innych rynkach. Ale tam nie będzie niszczony tylko przesuwany. Jak rynek przypisany będzie pusty, to pieniądz zniknie sam. Trwa wtedy samoregulacja pieniądza emitowanego przez np bank, który zarządza również tym rynkiem przypisanym, na podobieństwo handlowe banku na rynku pieniężnym.

    W takim razie tytuł prelekcji jest źle napisany. Powinien być: Zakotwiczenie polskiego złotego o wydobyty gaz z polskich złóż.

    Czy uważa Szanowny Pan, że taki tytuł byłby właściwszy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.